PAJOR PAWEŁ -Oddział Żarów 0335
MOJA HODOWLA GOŁĘBI POCZTOWYCH

Karmienie...

             Karmienie gołębi pocztowych w okresie pierzenia i późnej jesieni.

Każdy hodowca w tym okresie powinien być pilnym obserwatorem swojego stada ,które przeznaczył do zimowania. Właśnie okres po lotach i sama jesień jest tym okresem gdzie każdy hodowca może polepszyć swoje szanse na lepszy sukces w następnym sezonie,gdy okres pierzenia został w miarę dobrze wykorzystany  na wymianę idealnego upierzenia. Organizm gołębia został dobrze oczyszczony i zregenerowany po tak ciężkim sezonie jakim był sezon 2013. Niestety wielu hodowców po sezonie lotowym pozostawia gołębie bez należytej opieki uważając ten okres za martwy,jest to oczywiście wielkim błędem. Dzisiaj przy ograniczonym wylocie gołębi z powodu plagi drapieżników i brakiem żerowania w polu skazuje się hodowle takim postępowaniem na niepowodzenie. Dlatego każdy myślący hodowca powinien wspomóc gołębiom w tym tak ciężkim okresie w dochodzeniu do polepszenia zdrowia i zmocnienia układu odpornościowego nadszarpniętego ciężkim sezonem lotowym. Nie należy zapominać, że zdrowie jest tym podstawowym fundamentem sukcesów w następnym sezonie lotowym i należy wszystko zrobić , aby tak było. Dlatego mistrzowie w Belgii i Holandii robią tylko 2 tygodniową przerwę po ostanim locie konkursowym i dają kilka wybranych gołębi do badania u weterynarza specjalizującego się w badaniach gołębi pocztowych. Jeżeli nic nie stwierdzono pomagamy gołębiom przejść przez okres pierzenia w sposób naturalny ,podając mieszanki pierzeniowe i już sprawdzone  w poprzednich latach dodatki na karmę. Jest ich na rynku pod dostatkiem. Jeżeli jednak w badaniu stwierdzono występowanie zarazków chrobotwórczych i lekarz zalecił podanie lekarstwa należy przeprowadzić kurację według wskazań lekarza specjalizującego się w leczeniu gołębi pocztowych . Ponieważ w większości przypadków  zapewne użyty będzie antybiotyk  , zaraz po lotach nie wpłynie on  jeszcze  ujemnie na rozpoczęty okres pierzenia. Gołębiom po zesonie lotowym nie powinno się ograniczać wolnego wylotu ,jednak w otatnich latach jest to w wielu regionach nie możliwe z powodu plagi ptaków drapieżnych. Dlatego każdy hodowca powinien powinien być pilnym obserwatorem stada w tym okresie ,a wskaźnikiem zdrowia naszych gołębi jest obraz kału każdego ranka pod siodełkami. Należy nadal zadbać o czystość w gołębniku i suchość gołębnika,ponieważ przy ograniczonym wylocie to miejsce przebywania przez większość dnia naszych gołębi. Dużo światła i swieżego powietrza będzie mocno wpływała na szybkość perzenia ,najlepszym rozwiązaniem jest duża woliera. Gołębie nie należy zmuszać w tym okresie do fruwania one same wiedzą co jest dla nich w danym momencie najlepsze. W gołębnikach dobrze wentylowanych w których nie występują przeciągi i wysokie różnice temperatur oraz są suche ,gołębie szybko i idealnie się pierzą. Pod koniec października albo z początkiem listopada można przeprowadzić pierwsze wstępne kontrole postępu pierzenia u gołębi pocztowych. Młode gołębie urodzone do maja powinne najwyżej w tym momencie mieć ostanią lotkę do zrzucenia,ale jak tak nie jest należy podejrzewać ,że coś nie tak jest z gołębnikiem lub zdrowiem gołębi. Jeżeli każdy hodowca będzie wszystko robił , aby gołębie się dobrze czuły w gołębniku i dostaną wszystko co im w tym okresie jest potrzebne do wymiany upierzenia, sam proces pierzenia przebiega bezproblemowo. Wielu hodowców mówi ,że zasadniczym warunkiem dobrej wymiany upierzenia jest zdrowie gołębi. Jest to pogląd ze wszechmiar słuszny. Wyrażając taki pogląd winniśmy być świadomi tego ,że na zdrowie stada wpływ ma wiele czyników między innymi warunki środowiskowe już wyżej wymienione ,jakość żywienia i profilaktyka. W hodowlach mistrzowskich dochodzą jeszcze uwarunkowania genetyczne pośród kodowania olbrzymiej ilości cech danego osobnika ,które mogą być  wyznacznikem lub stopniem odporności na choroby. Dlatego aby nie przekroczyć pewnej bariery zdolności obronnej organizmu, wspomagamy jego układ immunologiczny poprzez tworzenie optymylnych warunków środowiskowych odpowiednich metod żywienia i przemyślaną profilaktykę.

Na jakość odżywiania wpływ ma sama jakość podawanej karmy  jej różnorodność i dodatki wspomagające. Każdy hodowca wie ,że dobra karma to nasiona o wysokiej zdolności kiełkowania ,pozbiawione zarodników grzyba i szkodników owadzich.  Każda podawana karma powinna być analizowana przez samego hodowcy pod względem wartości odżywczej na dany okres żywieniowy. Jedno jest niezaprzeczalne ,że gołąb zmieniający pióra ma istotne podwyższone zapotrzebowanie na aminokwasy,zawierające siarkę między innymi na metioninę i cystynę. Każde pióro ma szczególnie wysoką zawartość aminokwasów siarkowych prawie 8 %, właśnie ta zawartość jest szczególnie godna uwagi u każdego hodowcy. Aby nowe pióra były dobrze wytworzone w okresie pierzenia należy doprowadzić poprzez pokarm odpowiednie substancje budulcowe. Przezorny hodowca analizując zawartość oferowanych przez handel mieszanek ziarnistych łatwo ustala ,że istotne aminokwasy jak metionina i cystyna znajdują się niestety w minimalnych częściach,  ba nawet w śladowych granicach składu wielu mieszanek. W wielu specjalnych mieszankach pierzeniowych ta zawartość też nie jest rzeczywiście wyższa ,mimo naszych szczególnych oczekiwań. Taki stan powoduje ,że budulec do wyrastania nowych piór jest pozyskiwany z karmy o dużej objętości. Powoduje to u gołębi zjawisko szybkiego otłuszczania, które później na początku lęgów musimy szybko odtłuścić ,aby osiągnąć odpowiedni sukces lęgowy bez problemowy. Dlatego wielu hodowców w żywieniu optymalnym stosuje swoje wypróbowane miarki ,aby osiągnąć odpowiednią wyrównaną masę na dany okres żywienia. Jest tak podczas lotów ,ale również podczas pierzenia i zimy. Codzienna objętość pokarmu pobieranego przez gołębie w ograniczonej formie wpłynie oczywiście na przedłużenie okresu pierzenia co może doprowadzić do komplikacji przy występowaniu minusowyh temperatur na zewnątrz. Gołębie żywione do syta spotrzebują dziennie przeciętnie około 35 do 40 g pokarmu. Oczywiście nie jest to za skromnie ,ale każdy hodowca już podczas zimy doprowadzi swoje stado do wymaganej wagi. Naturalnie każdy hodowca dąży do szybkiego pierzenia ci którzy stosowali zaciemnienia u gołębi młodych są zmuszeni wręcz do szybkiego pierzenia. Z powodu niewystarczającej zawartości w aminokwasy w pokarmie składającym się z ziaren ,trzeba w uzupełnieniu podawać preparaty pierzeniowe . Jest ich obecnie na rynku wiele ,jednak głównie powinno się zwracać uwagę na zawartość aminokwasów metioniny w danym płynnym preparacie. Jeżeli mamy już wydać pieniądze na dany preparat to muszę się przed kupnem upewnić ile procentowo w danym preparacie występuje aminokwasów . Produktów ,przy których brakuje procentowej zawartości , nie należy używać. Dokarmianie kwiatem siarczanym ,które dzisiaj jeszcze wiele hodowców stosuje niczego nie daje, ponieważ zawarta tam siarka nie może być spożytkowana przez gołębie, jak wykazały ostatnie badania na Uniwersytetach weterynaryjnych. Pióra wyrastają każdego dnia dlatego dzienie należy podawać  cegiełki budowlane wspamagające wzrost piór ,najlepiej do pojnika. Podawanie w pojniku ma tą przewagę ,że pojniki można codzienie bez problemu czyścić  po zastosowaniu preparatu płynnego . Inaczej jest przy podawaniu na pokarm, karmniki są niestety czyszczone rzadziej. Przy tak dużym obciążeniu ,jakie występuje podczas pierzenia ,konieczne jest regularne zaopatrzenie w witaminy .Witaminy pomagają i umacniają przemianę materii. Pomocne w tem zakresie są oferowane przez różne firmy żywieniowe paczek na okres pierzenia. Nie należy zapominać o podawaniu na bierząco minerałów w małych ilościach ze względu na wilgotne dni w tym okresie roku. Każdy hodowca powinien wiedzieć ,że sposób żywienia i dodatki pokarmowe powinny być odpowiednio do siebie dostosowane.Celowo i sensownie skomponowane produkty uzupełniające pokarm są więc niezbędne. Takie postępowanie jest wręcz niezbędne w dniu powrotu z lotu zastosowanie wysoko dozowanych aminokwasów w dodatkowym połączeniu z immunoglobulinami. Przez takie zastosowanie zyskujemy jako hodowcy dwa dni w szybkiej regeneracji i istotne redukcje zużycia ptaków po locie. Dobra mieszanka pokarmowa powinna być zawsze drobnoziarnista i łatwo strawna to podstawa w nowoczesnym skierowanym na sukcesy lotowe sporcie lotowym. Wracając do tematu  w okresie pierzenia grube mieszanki jakie wielu hodowców w tym czasie podaje do tego z przesadnym wysokim udziałem białka jest dla gołębi grubych i nielotnych . Duża ilość hodowców żywi swoje gołębie tanią pszenicą bo jest właśnie łatwo dostępna, jednak przy takim karmieniu dochodzi do tworzenia się krwawych owrzodzeń. W każdym karmieniu należy zastosować dodatkowe produkty ,zawierające wysokie dawki aminokwasów chciażby takich jak lizyna i glutamina. Należy stosować produkty ,które w swych końcówkach mają litery ,,amin”.  W takich mieszaninach zawsze występują witaminy B- komplex i elektrolity. Oprócz tego niektóre zawierają dodatkowo L-karnitynę ,która właśnie w czasie pierzenia jest istotna dla przemian tłuszczów. Gdy tam jeszcze występuje biotyna tym lepiej dla przebiegu całego procesu pierzenia. Gdy stosujemy wcześniej wymieniony aminokwas metionina w pojniku niezbyt mile cuchnie bez paniki jedynie należy dobrze je czyścić po każdym podaniu metioniny. Produkty o małej zawartości tego aminokwasu można podawać na karmę.  Nie należy zapominać aminokwasy są niezastąpione do odnowienia wątroby.  Wiadomo wszystkie przemiany substancji są prowadzone przez wątrobę. Dlatego dokarmianie bogate w tłuszcze , lekarstwa, usuwanie produktów złej przemiany materii po locie,tworzenie zapasów witamin ,żelaza oraz pierwiastków śladowych we wszystkich procesach berze udział wątroba. Gdy ma ona dostęp w odpowiedniej ilości do  aminokwasów , funkcjonowaniej jej jest jak urlop ,czas wolny lub wypoczynek. Dlatego hodowcy powinni stosować aminokwasy w trakcie pierzenia możliwie często , najlepiej codziennie, gdyż gołębie przecież nie pierzą się tylko dwa razy w tygodniu.

Wtym okresie należy należy przeprowadzać regularna kontrolę zdrowotności stada. Nie ma potrzeby specjalnego wyjaśniania tego problemu,jest bowiem oczywiste ,że podając istotne życiowo substancje odżywcze trzeba kontrolować zdrowie gołębi. Aminokwasy mogą być bez problemu podawane w pojniku z innymi preparatami kwasowymi przeciw zarazkom chorobotwórczych. Poprzez czynne preparaty kwasowe chorobotwórcze  zarodniki nie mogą dalej się rozmnażać. Jednak w wielu gołębnikach  w okresie pierzenia dochodzi do wybuchu wiele chorób ,dzieje się tak ponieważ pierzenie stawia wysokie wymagania w zakresie obrony immunologicznej,nie jest ona bowiem w owym czasie optymalna. Wiele hodowców samych sprowadza do gołębnika wybuch choroby np. paramiksowirozy dzięki nieszczepionymi poźnymi młodymi lub salmolenozy w przepełnionym gołębniku. Można powiedzieć w tym okresie hodowco miej zawsze oczy otwarte. W tym okresie podawaj dzienie naturalny antybiotyk jakim jest oregano w proszku lub w płynie działającego przeciw bakteriom Escherichia coli, salmonelom  i kokcidiom u gołębi. Nie bez znaczenia są preparaty na bazie Allium czyli czosnku. Czosnek wykazuje działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybicze. Najlepiej cały okres pierzenia i zmy przejść bez otwierania szafki z lekarstwami, słabe gołębie najlepiej usuwać ze stada,które nie dają rady bez antybiotyków. Jeśli to możliwe w tym okresie dajcie gołębiom możliwość częstej kąpieli, najlepiej bez soli. Sól kąpielowa odciąga tłuszcz z piór . Do każdego hodowcy musi dotrzeć świadomość ,że sól kąpielowa nie ma nic spólnego z zwalczaniem pasożytów na piórach. Nalepszymi są spraje lub krople.  Do wody kąpielowej można podać pare kropel jodyny 15 kropel na 10 litrów wody.

Przepis na na bazie czosnku w okresie pierzenia.

1litr octu jabłkowego 5% - 10 %. ½ kg miodu i 20 dkg  zgniecionego czosnku . Ocet podgrzać do 20 ·C dodać miód i rozgnieiony czosnek , długo mieszać aż się miód dobrze rozpuści. Odstawiamy na 10 – 14 dni w ciemne chłdne miejsce. Następnie przecedzić i zlać do ciemnych butelek. Podawać dziennie w okresie pierzenia 1 dużą łyżkę na 1 litr wody. Poźniej  1-2 razy w tygodniu.

W okresie późnego pierzenia i zimy można do planu karmienia dodać  dobry tran z apteki.

W Niemczech hodowcy zaczynają go podawać we wszystkich miesiącach kończących się na r , czyli Oktober (październik), November (listopad) , Dezember(grudzień) , Januar ( styczeń) i Februar (luty). Dzisiaj można kupić dobry tran z dodatkiem selenu lub nawet tran z rekina. W tym okresie można wypróbować zastosowanie kiełków w hodowli gołębi pocztowych i tym samym przyuczenie gołębi do nowej formy pokarmu. Ta forma pokarmu jest wręcz idealna , gdy zaczynają się kluć młode w gniazdach ,ale również nie bez znaczenia w okresie pierzenia ze względu na wysoką zawartość różnych witamin w kiełkach. W  okresie pierzenia bierzemy najtańszą mieszankę strączkową i dodajemy 10% konopi i 10% niasion oleistych. Do pojemnika 5 litrowego plastykowego wrzucamy mieszankę strączkową i konopie oraz nasiona oleiste. Dobrze to mieszamy kilkakrotnie potrząsając tym pojemnikiem. Następnie wlewamy wodę i odrobinę octu jabłkowego według uznania. Przez dodanie odrobiny octu woda będzie kwaśna co wpłynie pozytywnie na kiełkowanie ziaren. Tak zalane ziarno pozostawiamy na 10- 12 godzin  do nasiąknięcia. Następnie pojemnik  obciągamy  nylonową pończochą od żony i obracamy dnem do góry. Zawartość w pończosze płuczemy dobrze pod bierzącą wodą.  Każdy hodowca sam się w tym momencie może się przekonać ,jak brudne jest ziarno jakie podajemy naszym gołębiom przy normalnym karmieniu. Z 5 litrowego pojemnika starcza karmy kiełkującej dla 25 gołębi. Pończochę z mokrem ziarnem dajemy do ciemnego pojemnika z przykrywą. Po następnych 12 godzinach jeszcze roz płuczemy i jeszcze raz dajemy do pojemnika na 48 godzin. Po tym czasie ziarno jest już napęczniałe i popękane  od kiełków. Gdy jest inaczej to mamy dowód na bardzo słabą jakości mieszankę. Kto raz tą formę spróbował w karmieniu  młodych i zobaczył jak szybko przybierają na wadze już innego karmienia nie stosuje w tym okresie . Kiełki są również wspaniałe w karmieniu po locie i właśnie w okresie pierzenia.  W tym samym okresie pierzenia propoponuję wypróbowanie i zastosowanie w karmieniu gołębi aktywnych drożdży. Wszyscy ci co stosują suche drożdże, czyli nieaktywne w hodowli, powini sami się przekonać co są warte. Najlepsze są drożdże z piwiarni używane płynne drożdże do produkcji piwa. Jednak nie każdy ma w pobliżu browarnię. Dlatego bierzemy 12 łyżek suchych drożdży  tych ze sklepu wszystko dla gołębi i kostkę drożdży swieżych ze sklepu spożywczego. Taka kosta przeważnie jest 42 gramowa.

Do pojemnika z ciepłą wodą ( idealna 35- 38 grad) osobno dajemy kostkę 42 gramową i do następnego pojemnika oba 100ml 12 łyżek suchych drożdży.  Po paru minutach drożdże z kostki zaczynają pracować w formie pęcherzyków ,ale drożdże suche w następnym pojemniku, nawet po paru godzinach są spokojne. I tym samym powstaje pytanie, czy suche drożdże są idealnym produktem  w karmieniu naszych gołębi. ?

Dlatego używamy zawsze świeżych drożdży i przyjmujemy 1gram na 1 gołębia.  Ile gołębi do karmienia tyle gramów drożdży dajemy do 100ml wody  i po 30 minutach te płynne drożdże są suche, ale na karmie. Można również zastosować drożdże w proszku w saszetkach 7 gramowych taka saszetka odpowiada 25 gramom  drożdży w kostkach. Przez 10 dni na przemian jeden dzień drożdże na drugi dzień olej oregano lub tran wielu hodowców wprawiło to w zdumienie, skutkiem takiej naturalnej i taniej kuracji.

Posumując ten artykuł chcę jeszcze raz podkreślić ,że szybkie i gładkie pierzenie warunkuje sezon lotowy pełen sukcesów. Bowiem pióro jest właściwym narzędziem naszych gołębi. Dlatego każdy hodowca powinien zrobić wszystko, aby nasze gołębie przeszły ten okres pierzenia jak najlepiej.